Kłamliwy, bardziej kłamliwy, "Gazeta Wyborcza"

Jako że dzisiaj newsem dnia w "Wyborczej" jest 3 rocznica oddania do użytku krawędzi peronowej na stacji Włoszczowa Północ, toteż warto zwrócić uwagę na bzdury jakie w tej sprawie napisał tow. Ziemowit Nowak.

Zacznijmy od ustalenia paru faktów, bo zasadniczo przypadek stacji Włoszczowa Północ jest typowym przypadkiem tego, jak można zmanipulować każdą wiadomość. Otóż w 2006 roku oddano do użytku przedłużony tor główny dodatkowy wraz z krawędzią peronową - na której była także wiata i rampa dla niepełnosprawnych. Koszt inwestycji wedle różnych źródeł kształtował się w granicach 900 - 1 200 tys złotych (a nie jak podaje TVN i GW - 3 mln).

Nie zbudowano we Włoszczowie żadnej nowej stacji - bo stacja, całkiem spora, nowoczesna i w dodatku węzłowa - była już tam od 1974 roku. I mimo że znajdowała się znacznie bliżej centrum miejscowości niż stacja "Włoszczowa", nie posiadała krawędzi peronowych - co oznacza, że nie mogły się na niej zatrzymywać pociągi pasażerskie. Toteż zrozumiałym jest, że budowa peronu była czymś jak najbardziej normalnym i oczywistym.

Następną bajeczką było ciągłe opowiadanie, ileż to "InterCity" i "ekspresów" zatrzymuje się na "nowej stacji". Otóż jedynym pociągiem ekspresowym z postojem handlowym na stacji Włoszczowa Północ był "Ernest Malinowski" rel. Warszawa - Kraków/Krynica (kursujący do Krakowa/Krynicy rano i powracający do stolicy wieczorem). Drugim z pociągów, uruchomionym niejako aby faktycznie wykorzystać potencjał nowego przystanku był TLK "Augustyn Kordecki" - który kursował rano z Częstochowy (później z Gliwic) do Warszawy (i wracał po południu), zapewniając tanie i szybkie połączenie południa Polski ze stolicą. Ponadto przez pewien czas we Włoszczowie zatrzymywał się także poc. pośpieszny "Reymont" rel. Łódź Fabryczna - Kraków Główny, oraz kilka nocnych pociągów w sezonie. Obecnie zatrzymują się tam także pociągi InterRegio z Kielc i Krakowa do Warszawy (i z powrotem) oraz międzynarodowy pociąg pośpieszny "Vltava" rel. Praga - Moskwa.

Wbrew temu co opowiadają media - z zatrzymujących się tam pociągów korzysta dość znacząca liczba pasażerów - jak na 10-tys. miasteczko. W razie czepialstwa ćwierć-mózgich lemingów i dziennikarzy, proponuję rozważyć postoje poc. Berlin-Warszawa-Express w Świebodzinie (20 tys. mieszkańców), postoje ekspresów i InterCity w Krzyżu (6 tys.) oraz ekspresu "Lubuszanin" w Nowym Tomyślu (15 tys.). Warto też zwrócić uwagę, że wcześniej Włoszowa nie posiadała bezpośrednich połączeń ze stolicą - mimo że przecież znajduje się na linii łączącej stolicę z Krakowem i Katowicami!

Więcej o sprawie napisał już dawno temu Karol Trammer - "Z biegiem szyn", 1/2007, "Zaszczuć pasażerów", str. 7.

Dla ciekawych prawdy, polecam następujące linki:

Komentarze

  1. 1.

    aciddrinker

    Nie ma sensu o czymś takim pisać. Gdyby wziąć jeden numer koszernej to można by wyłapać dziesiątki takich niedomówień i kłamstewek.

  2. 2.

    Bartini

    Jest sens, bo ta sprawa to jedna wielka manipulacja od samego początku do końca. Przeciętny mieszkaniec Polski, zmanipulowany przez GW i TVN zapewne do dziś twierdzi, że za grube miliony zbudowano jakąś kompletnie niepotrzebną stację, na której niepotrzebnie zatrzymuje się wszystkie możliwe pociągi. Od takich pierdołów się zaczyna - i dlatego że ten mi to pierdół, dlatego łatwo go obalić i potem powoli przechodzić do poważniejszych spraw.

  3. 3.

    quest

    Ciekawostka. Nie widziałem o tym wcześniej. Dzięki za tę notatkę.

  4. 4.

    AdamK

    Nie za bardzo rozumiem. Z tego co ja wyczytałem w GW i usłyszałem w TVN wynika że zbudowano peron (nigdy nie mówiono o stacji) na którym nie zatrzymuje się prawi nic - i stąd problem. Brak uzasadnienia ekonomicznego.

  5. 5.

    Bartini

    @AdamK: Bzdura. Peron buduje zarządca infrastruktury, czyli PKP PLK, a to czy coś się przy nim zatrzymuje czy nie, to już kwestia przewoźników. PKP PLK ma płacone od każdego zatrzymanego pociągu i to ich interesuje. A kwestie ilości pasażerów wsiadających to już kwestie przewoźników i zamawiających przewozy.

    Zresztą - koszt zatrzymania pociągu i ponownego rozpędzenia jest poruszony pod pierwszym z podanych linków - i jak widać, skoro we Włoszczowie do pociągów wsiada po 30 osób - to wszystko się bilansuje.

    I na koniec - jakoś nikt nie podnosi larum, że buduje się nowe perony na przystankach gdzie kursują po 3-4 pociągi dziennie i gdzie praktycznie nikt nie wsiada. A tu mamy stację bez peronów (hail to the logika!) i polityka realizującego obietnice wyborcze, który organizuje budowę tego peronu i co? Joby i faki, bo to przecież głupi pisior, nie?

  6. 6.

    Bartini

    http://www.tvn24.pl/12690,1624459,0,1,wloszczowa-bez-swoich-ekspresow,wiadomosc.html

    Kolejna porcja kłamstw.

  7. 7.

    AdamK

    Bartini, ale ten peron teraz trzeba będzie utrzymać, więc jeśli nic się na nim nie zatrzymuje, to będzie deficytowy,

  8. 8.

    Bartini

    Ale czy ty naprawdę jesteś takim idiotą, czy tylko takiego udajesz? Jak mi nie wierzysz, to sprawdź rozkład jazdy i zobacz, że zatrzymują się tam pociągi InterRegio, jeden ekspres i jeden pośpieszny. No i w wakacje pociągi kursujące wyłącznie w sezonie. Pomijam już fakt, że uruchomienie tam peronu pozwoliło na nieplanowane postoje w wypadku jakiś nieprzewidzianych zdarzeń, kiedy konieczne będzie aby pasażerowie opuścili pociąg - bo od Grodziska Mazowieckiego do Kozłowa czy Zawiercia nie ma nigdzie miejsca żeby można to było bezpiecznie zrobić!

    Cały rwetest medialny jest o to, że 1,5 miesiąca temu zlikwidowano JEDEN z pociągów zatrzymujących się na tej stacji. I nie ekspres tylko TLK. Radio Erewań to się chowa przy takich rewelacjach.

  9. 9.

    AdamK

    A rozkład zaktualizowany?

  10. 10.
  11. 11.

    Przemek

    Najzabawniejsze w całej histerii rozpętanej wokół Włoszczowej że na co dzień zaczadzeni demokracją dziennikarze nagle rzucili się na Gosiewskiego za to że dał świetny przykład sprawnej demokracji w praktyce. Gosiewski-reprezentant i przedstawiciel interesów Włoszczowej (między innymi, ale uprośćmy) zrobił coś meganamacalnego dla tej społeczności. Oczekuję analogicznego zachowania np. wobec HGW gdy odda kolejną stację metra w Warszawie. Chyba nie chcemy wyjść na hipokrytów, hę? ;)

  12. 12.

    Void

    Ja, niestety, napiszę prosto z serca; jadąc ekspresem z Krakowa do Warszawy (jeżdżę 2x w miesiącu) na tej stacji wsiada i wysiada statystycznie może 5-10 osób. Po zbóju, naprawdę.

    Znam to z praktyki, a nie z wynurzeń Selektywnej. Dla mnie bezsens - sorry.

  13. 13.

    Bartini

    To napisz do PKP IC, żeby już tam "Malinowski" się nie zatrzymywał. Z tym że ten pociąg jest uruchamiany na zasadach komercyjnych i jeżeli spółka stwierdziła, że opłaca im się go tam zatrzymywać - to jest tylko ich interes, a ty jako podatnik na tym stratny nie jesteś. Spółce PKP PLK koszt budowy się już dawno zwrócił.

    No i nadal czekam na analizę potoków pasażerskich w Świebodzinie i Nowym Tomyślu.

  14. 14.

    Void

    Nie chcę być złośliwy, ale po takiej zachęcie mam ochotę napisać. Ale nie jestem, więc powtórzę się: nie patrzę na to z punktu widzenia podatnika, tylko zwykłego klienta - płacę, wymagam. W tym nie zatrzymywania się ekspresów/IC (wybacz sformułowanie) w pipidówkach. I nie bardzo chce mi się wierzyć w to 'ekonomiczne uzasadnienie' - mam, że tak to ujmę delikatnie, dobre porównanie pomiędzy ilością osób wsiadającą o 17.30 w niedzielę wieczorem do IR Centrala-Kraków, a we Włoszczowej Północ [whenever].

    Równie uzasadnione ekonomicznie jest dla mnie uruchomienie połączenia IC Kraków-Lubaczów (bo stamtąd pochodzę, 12 tys. mieszkańców), albo najlepiej, od razu Kraków-Bałaje (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bałaje). Wspomniane przez Ciebie miejscowości niewiele mi mówią - nie jeżdżę przez nie - więc nie będę się wypowiadał na ten temat. Niestety, jaka szkoda, nie mamy na Podkarpaciu naszego lokalnego Gosiewskiego. A to pech.

  15. 15.

    Bartini

    Ale co ciebie to obchodzi jako klienta, że pociąg którym jedziesz zatrzymuje się w jeszcze jednym miejscu - co i tak nie wydłuża czasu przejazdu. Bardziej powinieneś się burzyć na to że EX/IC po CMK kursują z EP/EU07 zamiast EP09. Ale to już bardziej szczegółowa sprawa.

    A widziałeś jak wygladała frekwencja w "Kordeckim" i "Malinowskim" zanim PRy wprowadziły InterRegio na CMK? Ludzie głosują nogami.

Dodaj swój komentarz

Markdown jest włączony.